Piotr Kaczorowski a Wojtaszek Comarch Cracovia Team

Ocena użytkowników:  / 8
SłabyŚwietny 

Redaktor Szachy Szachy, kolega Piotr Kaczorowski atakuje Jurka Konikowskiego, ale okazuje się, że podziela jego poglądy. Piotr Kaczorowski napisał:

Wojtaszek Comarch Cracovia Team

12.06.2011 14:05 Ciekawych rzeczy się dowiadujemy. Oto Polski Związek Szachowy opracował wieloletni plan szkoleniowy dla najbardziej uzdolnionych szachistów młodego pokolenia w kraju pod patronatem obecnie 24 szachisty świata, aktualnego wicemistrza Europy Arcymistrza Radosława Wojtaszka. Szachista jest również współpracownikiem aktualnego Mistrza Świata w Szachach Viswanathana Ananda. Ciekawe, iż związek się tym planem, jego opracowaniem w ogóle nie chwali. Kto go opracował? Osobiście wątpię w jego istnienie. Nie wiadomo, na czym ma polegać patronat Radosława Wojtaszka. Arcymistrz Radosław Wojtaszek jest u progu swojej kariery szachowej i powinien się nią osobiście zająć, a nie sprawami postronnymi dla jego kariery. Powinien w tym otrzymać największą pomoc od związku. Tak Radosław Wojtaszek powinien otrzymać. Dzięki swojej postawie, wybitnej inteligencji, pracowitości i talentowi Radek Wojtaszek jest doskonałym wzorem do naśladowania dla młodszych koleżanek i kolegów. Należy się bardzo cieszyć, iż w postawie Radosława Wojtaszka, w jego charakterze zaszły bardzo pozytywne zmiany. Cieszymy się, iż nie ma już problemów z alkoholem. Cieszymy się z radykalnego wzrostu IQ naszego arcymistrza oraz z uzupełnienia wykształcenia. Grupa najzdolniejszych szachistów młodego pokolenia nazywać się będzie właśnie imieniem najwybitniejszego szachisty w powojennej historii kraju, który w wieku 21 lat został zauważony przez Mistrza Świata Viswanathana Ananda i jako członek zespołu „Team Anand” dwukrotnie zdobył z nim mistrzostwo świata w szachach. Dziś ten model współpracy zamierza powtórzyć na krajowym podwórku. Trochę się dziwimy, ponieważ myśleliśmy, iż najwybitniejszym powojennym arcymistrzem jest Bartłomiej Macieja. Nie wiedzieliśmy, ale się cieszymy niezwykle, iż Team Anand dwukrotnie zdobył drużynowe mistrzostwo świata.Celem programu jest wykorzystanie doświadczenia młodego arcymistrza na rzecz młodszych kolegów i koleżanek, tak aby w przeciągu najbliższych kilku lat osiągnęli podobne wyniki sportowe oraz uzupełnili skład drużyny narodowej, tak aby nawiązała ona do przedwojennej tradycji polskich szachów i zdobywała medale na Olimpiadzie Szachowej. Piękny cel. Należy tylko przyklasnąć i pogratulować. Do aktualnego wicemistrza Europy, sekundanta Mistrza Świata Viswanathana Ananda, 24-letniego arcymistrza z Kwidzyna Radosława Wojtaszka dołączyła trójka najbardziej utalentowanych polskich szachistów najmłodszego pokolenia. Grupa ta została wyselekcjonowana w oparciu o dotychczasowe wyniki sportowe oraz potencjał na przyszłość.

Do grupy należą Darek Świercz, który objęty jest patronatem firmy Microsoft. Nigdy nie znane były szczegóły tego patronatu, nie wiadomo, na co konkretnie szły pieniądze sponsora. Cisza dotyczyła trenerów młodego szkoleniowca. Nie wiadomo też, czy sponsor będzie dalej dawał pieniądze, chyba tak, bo reklamę ciągle dostaje. Ale nie będzie kolizji interesów? Jaka będzie nazwa? Microsoft Wojtaszek Comarch Świercz Cracovia Team? Zobaczymy. Drugą osobą jest Ola Lach, która miała wybitne wyniki w ME i MŚ juniorek, chociaż ubiegły sezon nieco słabszy. Jest studentką słynnej akademii Anatola Karpowa w Olkuszu. Czy tamtejsi wykładowcy już się do niczego więcej nie nadają? Wątpię, są doskonali, sami o tym mówili i pisali. Boję się, iż mogą powstać konflikty kompetencji. I wreszcie Jan Krzysztof Duda, którego prowadzili kolega Irlik i Leszek Ostrowski. Tu nie ma żadnych wątpliwości. Jasiowi należy się pomoc związku. Moim zdaniem brakuje w tej grupie Kamila Draguna. Trenerzy Wojtaszek Comarch Cracovia Team Czwórka zawodników została uzupełniona przez sztab trenerski prowadzony przez arcymistrza Grzegorza Gajewskiego (ur. 1985), który jednocześnie jest osobistym sekundantem Radosława Wojtaszka oraz aktualnie drugiego i trzeciego zawodnika na polskiej liście rankingowej – arcymistrzów Bartosza Soćko (ur. 1978) oraz Kamila Mitonia (ur. 1984), a także arcymistrza Artura Jakubca (ur. 1973), byłego trenera Radosława Wojtaszka i Dariusza Świercza, a obecnie Aleksandry Lach. Zrozumiałem, iż to są trenerzy. Ale tak naprawdę nikt z nich nie jest trenerem. Tylko Artur Jakubiec jest szkoleniowcem - ma uprawnienia instruktora szachowego. Instruktorem jest także Bartosz Soćko, ale piłki kopanej. Poziom ogólnego wykształcenia także nie budzi zachwytu. Należy podkreślić, ich szachy to nie tylko pogłębianie znajomości debiutów, to prawdziwy trening. A kwalifikacji do trenowania innych brak. Doświadczenia też.

Dariusz Świercz będzie walczył o złoto podczas Mistrzostw Świata do lat 20 w Indiach, a Aleksandra Lach oraz Jan Krzysztof Duda jesienią wystartują w Mistrzostwach Świata juniorów w Brazylii. W drugiej połowie sierpnia odbędzie się najbardziej prestiżowa impreza szachowa na świecie – finał Pucharu Świata, w której to imprezie wystartuje Radosław Wojtaszek oraz Bartosz Soćko. To w końcu są to trenerzy czy zawodnicy? Kto kogo, kiedy i w jaki sposób ma
trenować? A teraz już na poważnie, bez nutki ironii. Wszyscy wyżej wymienieni zawodnicy (poza arcymistrzem Arturem Jakubcem, który praktycznie zakończył karierę zawodniczą) mogą i powinni grać jeszcze lepiej w szachy. Wszyscy oni potrzebują trenerów, którzy zachęcą ich do ciężkiej pracy i pokierują nimi. Jeszcze mogą odnosić wielkie sukcesy. Są znakomitymi graczami, mają wielkie rezerwy, są jeszcze wystarczająco młodzi. Ale nie powinni się rozdrabniać i trenować innych, nawet najbardziej zdolnych młodych zawodników. Tego po prostu nie umieją. Tego dopiero muszą się nauczyć. Także Radosław Wojtaszek tego nie umie. Arcymistrz Radosław Wojtaszek nigdy nikogo nie trenował. Nie trenował też nigdy Ananda. Kto mówi, pisze takie brednie, albo świadomie kłamie, albo niewiele orientuje się w otaczającej go rzeczywistości. Prawdą jest, iż arcymistrz Radosław Wojtaszek przyczynił się do dwóch tytułów mistrza świata Ananda. Prawdą jest jednak, iż go nie trenował, tylko wykonywał pracę analityczną. Wykonywał ją samodzielnie, znakomicie, perfekcyjnie.Analizował pozycje, które zlecił mu sztab Ananda. Po arcymistrzowsku wykonywał zleconą pracę. Ale Ananda nie trenował. Nie na tym polega trening.

Pod tym tekstem móglbym się podpisać, bo mam podobne zdanie. Trzy dni wcześniej na blogu Jerzego Konikowskiego ukazał się bardzo podobny tekst, wprawdzie bez dodatkowych aluzji na temat wykształcenia wszystkich trenerów i uprawnień trenerskich, czy alkoholizmu Wojtaszka. Ja bym tu jeszcze dodał, że nie bez powodu Wojtaszek ma wśród swoich kolegów ksywkę „Kurzy Móżdżek”. Jako jedyny napisałem, że wysoki ranking był skutkiem długiej absencji na turniejach i jego gra zaskoczyła chwilowo jego przeciwników. Po tym zaskoczeniu okazało się, że Wojtaszek nie jest tym, kim go przedstawia PZSzach. Aktualnie jego ranking wynosi 2683, a Polski Związek Szachowy wysłał go na dość słaby turniej na Węgrzech, gdzie odrobił częściowo straty rankingowe. Nadmieniam, że był jedynym zawodnikiem z rankingiem +2700 z dość dużą przewagą rankingową nad pozostałymi uczestnikami. Manipulacja rankingiem Wojtaszka przez PZSzach jest też widoczna przy opóźnieniu wysłania do FIDE protokołu z turnieju w Lublinie.

Jedyny tytuł mistrza Polski Wojtaszka został zdobyty w podejrzanych okolicznościach, tak samo jak dwa pierwsze tytuły Bartla, więc nazywaniem go przez propagandę PZSzach i rzecznika obory Prezesa-Marzyciela najlepszym polskim zawodnikiem powojennym jest mocno przesadzone. Wojtaszek nigdy nie osiągnąl i nie osiągnie wyników Bogdana Śliwy.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje