Gibraltar 2013 - podsumowanie

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Czy trener kadry arc. Michał Krasenkow (uhonorowany przez FIDE tytułem trenera, gdyż taki tytuł musi mieć kapitan reprezentacji olimpijskiej) pozwolił Krzysztofowi Jopkowi oceniać polskich arcymistrzów?

Krzysztof Jopek ma ranking FIDE 1871. A wygłasza opinie o polskich szachistach jakby jego ranking wynosił co najmniej 2301. Jego opinia o wynikach Polaków w turnieju w Gibraltarze: 

Rankingowo Radek Wojtaszek stracił tyle, że na "live" jest już na pograniczu spadku do grupy "2600 elo", Mateusz Bartel również stracił 10 oczek elo. W sumie nie specjalnie jest co analizować i nie specjalnie też mi się chce to robić. Największą huśtawkę nastrojów wywołał we mnie Darek Świercz, który zanotował fenomenalny start, jednak po porażce z Nikitą Vitiugovem, ostatecznym triumfatorem Gibraltaru, nie mógł już się pozbierać do samego końca turnieju.

Oczywiście moje zainteresowanie zawodami wraz z kolejnymi "wyczynami" Polaków sukcesywnie malało, jednak dobrnąłem jakoś do końca, choć w myślach kołatało mi kmicicowe "kończ, Waść...". Używając paraleli piłkarskiej: najbliżej mi było do tego kibica, który zawiedziony wysoką przegraną jego drużyny, schodzi przed czasem z korony stadionu i z irytacją wyrzuca bilet wstępu do kosza. Ostatnie trzy rundy kontrolowałem tylko wyniki, zresztą Polaków nie było na transmisji, więc nie było też i jak kibicować.

Mała dygresja: Panie magistrze, „niespecjalnie”, a nie „nie specjalnie”. W Pańskich tekstach jest więcej takich perełek. Może za wcześnie zrezygnował Pan z języka polskiego na rzecz rosyjskiego i angielskiego? Na pocieszenie mogę dodać, że i tak Pańska znajomość języka polskiego jest lepsza niż polonistki Doroty Rzepeckiej.

Pierwszy w tym roku turniej szachowy naszej czołówki zakończył się dobrze dla propagandy sukcesu, co niewątpliwieprzyciągnie kolejnych sponsorów i pozwoli Polskiemu Związkowi Szachowemu utrzymać państwowe dotacje na rzecz związków sportowych.

Radosław Wojtaszek utrzymał się w zaszczytnym klubie +2700. W Gibraltarze zajął ostatecznie 17. miejsce, zdobywając 7 punktów. Tyle samo punktów zdobyli m.in. Liem Le Quang, Alexei Shirov i Mateusz Bartel – czołowi zawodnicy swoich krajów, a więc nasz superarcymistrz znalazł się w doborowym towarzystwie. Radosław Wojtaszek grał w turnieju kategorii X, mając przeciwników o rankingu od 2214 do 2557. Krzysztof Jopek zbyt pesymistycznie napisał, że rankingowo Radek Wojtaszek stracił tyle, że na "live" jest już na pograniczu spadku do grupy "2600 elo". Ten turniej był na to zbyt krótki, a w zbliżających się Mistrzostwach Polski Seniorów Radosław Wojtaszek niewątpliwie pokaże swoją przewagę nad innymi zawodnikami, których zawyżone rankingi pozwolą mu bez trudu zniwelować straty poniesione w Gibraltarze.

Mateusz Bartel, aktualny i czterokrotny mistrz Polski, również zdobył 7 punktów, zajmując 24. miejsce w równie doborowym towarzystwie: Radosław Wojtaszek, Alexei Shirow, Liem Le Quang. Zagrał w turnieju kategorii VI przeciwko zawodnikom z rankingiem od 2167 do 2505. Niewielkie straty rankingowe powinien z łatwością odrobić w Mistrzostwach Polski Seniorów, zajmując drugie, tuż za Radosławem Wojtaszkiem, miejsce.

Polski kandydat na szachistę wszechczasów, Dariusz Świercz, pokazał lwi pazur w partii z Francuzem Maxime Vachier-Lagrave i kolejny raz udowodnił, że powszechnie panująca wśród polskich dziennikarzy i forsowana przez PZSzach opinia, że jest on lepszy od Kasparowa, Fischera, czy Karpowa, ma swoje uzasadnione podstawy. Mistrz świata do lat 18 (jak pamiętamy, miał kiedyś tytuł mistrza świata do lat 20, ale został zmuszony do degradacji dla celów komercyjnych) zdobył 6,5 punktów, co dało mu dobre 29. miejsce w towarzystwie swojego trenera, Artura Jakubca i takich znakomitych szachistek, jak Nana Dzagnidze, Mariya Muzychuk, Pia Cramling Elisabeth Paehtz Dronavalli Harika, Tania Sachdev, Jovanka Houska. Dariusz Świercz zagrał w turnieju kategorii IX przeciwko zawodnikom o rankingu od 2167 do 2711.

Artur Jakubiec udowodnił, że można pogodzić pracę trenera z aktywną grą w szachy. W partii ze swoim wychowankiem, Radosławem Wojtaszkiem, pokazał, że uczeń jeszcze nie przegonił mistrza. Zagrał dobry turniej kategorii VIII, zajmując 33. miejsce po zdobyciu 6,5 punktów.

Pozostali polscy zawodnicy grali w turniejach świetlicowych, które nie mieszczą się w turniejowych kategoriach FIDE.

IM Piotr Dukaczewski zajął 100. miejsce i poniósł najwyższe straty rankingowe wśród Polaków.

Prezes Tomasz Sielicki wylądował na 221. miejscu, grając na poziomie II kategorii.

Najwięcej punktów rankingowych zdobyła Ewa Każmierczak (21), która zajęła 234. miejsce, poprawiając swoją pozycję startową aż o 11 miejsc, co jest dobrym prognostykiem na przyszłość polskich szachów i otrzymanie dodatkowych dotacji na Polski Związek Szachowy.

Krzysztof Jopek, jako psycholog, wieloletni instruktor i sędzia, powinien zdawać sobie sprawę, jak uwagi krytyczne mogą wpływać deprymująco na grę zawodników. Zwykle pochwały mobilizują do lepszej pracy. A krytyka może zniechęcać, czyniąc cały wysiłek bezsensownym. Należy przejąć metody propagandy sukcesu Polskiego Związku Szachowego, gdyż wiara czyni cuda.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje