PokerStars IoM International Chess Tournament 2015-10-07

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 

Na Wyspie Man odbywa się turniej szachowy z udziałem szachistów-pokerzystów. Polaków gra tam niewielu, a właściwie tylko jeden – GM Radosław Jedynak.

Pamiętacie, jak w ciągu zaledwie 6 miesięcy podwyższył sobie ranking szachowy o ponad 100 punktów i zdobył cztery normy arcymistrzowskie? Od tamtego czasu już rankingu sobie nie podwyższył, a wręcz przeciwnie – jego ranking stale spada. Co nie przeszkodziło mu w pierwszej rundzie spotkać się z GM Michaelem Adamsem.

AdamsJedynak2015

W debiucie polski arcymistrz wykazał się wiedzą teoretyczną (pewnie kupił książkę „Krótki kurs debiutów” Jerzego Konikowskiego). Ale już w grze środkowej trzeba było grać samodzielnie i tu nie wystarczyło umiejętności. Tak czy inaczej, Radosław Jedynak wypadł w konfrontacji ze znakomitym arcymistrzem z Anglii nienajgorzej, nie dostał „szewskiego” mata. Docenili to fotografowie i w pierwszej rundzie najczęściej fotografowali właśnie Radosława Jedynaka.

Już w drugiej rundzie Jedynak zrobił „krótką roszadę” – po przegranej z Adamsem (2742) przegrał z FM Philipem Zismanem (2305). Już po pierwszej przegranej został zepchnięty na dalekie stoliki, przez co nie możemy oglądać jego gry na żywo (organizatorzy transmitują jedynie 30 pierwszych partii, nie zdając sobie sprawy, że gdzieś tam z tyłu pałęta się arcymistrz).

Po trzeciej rundzie zaświtała nadzieja, że będziemy mogli kibicować polskiemu arcymistrzowi. Niestety, wygrana z Martinem P. Burrowem (2147) nie wystarczyła na wzniesienie się na przynajmniej 30. szachownicę. A czwarta partia przypieczętowała przeznaczenie arcymistrza Radosława Jedynaka: zrobił już „długą roszadę” i na stałe zadomowił się w dolnych rejonach tabeli. I nie pomógł tutaj remis w piątej rundzie z Dr. Gernotem Kleinem z Niemiec (1881 – przedostatni ranking w tabeli). Obawiam się, że w szóstej rundzie Edmund C. Player (2200) może nie być łatwym przeciwnikiem dla naszego asa. Ale nie uprzedzajmy wypadków. Cuda przecież zdarzają się!

Komentarze   

Abrams50
0 # Abrams50 2015-10-08 02:46
Jedynak gra na jedynkę! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Gala
0 # Gala 2015-10-08 18:29
Dyskusja przeniosła się na FaceBook, pozwalam sobie ją tu skopiować:

Marcin Krysztofiak Można się śmiać ale tak niestety jest jak ktoś rzadko gra, przestał trenować, wtedy poziom gry się drastycznie obniża. Kiedyś przez 10 miesięcy nie patrzyłem na szachy w ogóle po czym przegrałem w 20 ruchów z graczem o rankingu 2013

Zbigniew Nagrocki Baju-baju, będę w raju. Po 20 latach niegrania nie przegrywałem z II kategorią, a nie mam kategorii arcymisia. Jeżeli zawodnik zdobył swój tytuł za swoje umiejętności a nie kupił go, to nie ma takiej możliwości, żeby przestał rozumieć szachy.

Marcin Krysztofiak Gdyby o wynikach decydowało samo rozumienie szachów to Karpow z Korcznojem do dziś by grali mecze o MŚ. Ale niestety tak nie jest. Oprócz rozumienia szachów jest jeszcze liczenie wariantów które wymaga regularnego treningu i regularnej gry. Jak Kamski wrócił po kilku latach przerwy to grał z siłą przeciętnego arcymistrza (ok. 2600) i w Wijk aan Zee zajął przedostatnie miejsce. Dopiero po kilkunastu miesiącach wrócił na dawny poziom.

Zbigniew Nagrocki Nie napisałem, że tylko zrozumienie szachów decyduje o wyniku partii. Napisałem za to, że o tytule arcymistrzowski m Jedynaka zadecydowały pieniądze i oszustwo. Umiejętności arcymistrza wystarczą do ustania w partii z dużo słabszym szachistą, wystarczy grać "normalne" ruchy i nie wdawać się w bijatykę, tu nie trzeba liczyć. Argument Gaty Kamskiego jest wzięty z sufitu. Porównywanie kołowego turnieju, gdzie KAŻDY uczestnik miał ranking +2700 ze słabym turniejem, w którym grają zawodnicy z rankingiem 1811 jest żenujące. Ale od polskich arcymisiów nie można wymagać za wiele. O ile pamiętam, Jedynak mieści się w polskiej drużynie ekstraligowej. To świadczy o poziomie polskich szachów. A Kasparow po niedawnym meczu z Shortem powiedział, że gdyby dzisiaj czynnie grał, to byłby w pierwszej dziesiątce świata. I nie ma powodu, żeby w to wątpić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
karol
-1 # karol 2015-10-09 04:38
myślę, że w czasach świetności właściciela tego bloga, francuska była ulubionym ... debiutem. Niektórzy nawet mieli coś co przypominało ketchup za ustach. :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież