Jeszcze o partii Svidler-Mitoń

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

Chciałbym jeszcze dodać swoje trzy grosze do partii Svidler-Mitoń, granej w Memoriale Keresa. Przykre jest, że Kamil, jak mawia Wojtaszek, "nie ograł go". Byłby to następny łup polskich arcymistrzów. 47. Re2 katastrofalny ruch białych. Qh4 czarnych wygrywa. Kamil jednak gra Qg3+ 48. Ke4 Qe5+ 49. Kd3 Rg3+ 50. Kc4 Qb8 51. c6 Qb5+ 52. Kd4 Qb6+ 53. Kd5 Qb5+ 54. Ke6 Qb6 55. Kf7 (Rybka podpowiada, że po 55. Rd2! Re3+ 56. Kd7 Re5 57. Qd3 Qa7+ 58. c7 Qc5 59. c8=N!! czarnym kończą się szachy i białe wygrywają). Gdyby Kamil to widział, miałby miejsce na podium. Prawdopodobnie zadecydował tu brak czasu.

Komentarze   

karol
0 # karol 2016-01-15 05:24
szkoda, że tak znakomita partia Kamila Mitonia przeszła prawie niezauważona w PZSZaCH. Od czego jest ten związek, jak nie od promocji polskich szachów i nagłośniania sukcesów polskich szachistów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież